sobota, 30 kwietnia 2016

53 kg.

Byłam tam. I wrócę. 6 kg drogi w dół do 47.

Woda woda woda cytryna woda jabłko woda marchewka woda.

Kontrola.

Zycie przepływa mi przez palce w szpitalach.

Potrzebuję kontroli.

1 komentarz:

  1. O co chodzi z tą kontrolą kg? Twoja masa to raptem drobny fragmencik składający się na twoje jestestwo. Moim zdaniem bardzo mało istotny - kontrolowanie wagi ma jakiś sens tylko kiedy jest aż tak duża lub aż tak mała, że stanowi zagrożenie dla twojego zdrowia. W innym przypadku - po co ? Strata czasu. 53 jest chyba OK, o ile nie jesteś krasnoludkiem albo żyrafą. :) Życie jest krótkie - lepiej poświecić je na coś ciekawszego niż sprawdzanie odbicia w lustrze.

    R. :)

    OdpowiedzUsuń